Szukaj:

  Katalog stron   |   Informacje   |   Kontakt   |   Internet   |   Felietony   |   Ogłoszenia   |   Forum 365  
 Reklama 
Branżowy Katalog Stron
Menu strony
Strona główna
Albumy użytkowników
Boksy
Czytnik RSS
Download
Encyklopedia
Filmy
Katalog firm
Animacje flash
Forum
Galeria zdjęć
Informacje
Kontakt
Twoje konto
Ogłoszenia
Opinie
Randki
Sondy
Statystyki
Teksty
Użytkownicy
Internet
Wyszukiwarka
Reklama Tekstowa
Reklama



Cenus.pl -> AGD-RTV


Artykuły
Czy pies łańcuchowy jest ważniejszy od katolika?
Bartoszewski znów nie wie, co mówi
„Zapomniane i nie ukarane zbrodnie!”
Komu zaufać, kiedy rynki szaleją?
O paradoksach konserwatywnego anty-antykomunizmu
Toop Nowości
Kraków zamierza rozbroić izraelskich ochroniarzy
Korupcję w rządzie Platformy zatrzymać może tylko J. Pitera !
ZASTĘPCA SIKORSKIEGO TO TW "TROJANOWSKI"
20. rocznica powstania Białoruskiego Frontu Narodowego
Posłowie PO: Tusk powinien zrezygnować ze stanowiska
 Felietony 
Czy pies łańcuchowy jest ważniejszy od katolika?
Bartoszewski znów nie wie, co mówi
„Zapomniane i nie ukarane zbrodnie!”
Komu zaufać, kiedy rynki szaleją?
O paradoksach konserwatywnego anty-antykomunizmu
 Sprawdź 
 OKRĄGŁE NEGOCJACJE Z SB 
Dwadzieścia lat temu rządząca PZPR wraz ze służbami specjalnymi PRL rozpoczęła konstrukcję „okrągłego stołu”. Do rozmów wybrała tych,  którzy dawali gwarancje powodzenia całej operacji – pisze  „Gazeta Polska”. Tygodnik dotarł do niepublikowanych dokumentów, z których wynika, że rozmowy z opozycjonistami  SB prowadziła już od lat siedemdziesiątych – między innymi z Adamem Michnikiem.

Adam Michnik „nadmienił, że gdyby wiedział o powstaniu nielegalnej organizacji zmierzającej, jak określił, wysadzić Muzeum Lenina w Warszawie lub pomnik w Poroninie, sam zameldowałby o tym władzom bezpieczeństwa”.


Jak wynika z dokumentów, okrągłostołowe przedsięwzięcie nie miało charakteru tak pionierskiego, jak mogłoby się wydawać. Stojący na czele MSW generał Czesław Kiszczak dzięki całkowitemu przejęciu wpływów w Służbie Bezpieczeństwa doskonale orientował się, kto jest skłonny do rozmów –  rozmowy bezpieki z częścią opozycji zaczęły się już w latach 70.


Sprawa jest bardzo istotna, ponieważ o nieformalnych rozmowach niektórych opozycjonistów wspominał Jan Lityński w „Tygodniku Mazowsze” (nr 181 z 24 września 1986 r.), mówiąc  wprost o rozmowach prowadzonych pod szyldem przesłuchań z szefem MSW generałem Kiszczakiem i podległymi mu funkcjonariuszami jako o „negocjacjach politycznych”. 


- Moja wypowiedź w „Tygodniku Mazowsze” była czysto ironiczna, przesłuchania nazwałem rozmowami. To później zostało zinterpretowane jako stan faktyczny – mówi nam Jan Lityński.


W czasie kiedy Lityński przyznał na łamach „Tygodnika Mazowsze”, że są prowadzone zakulisowe „negocjacje polityczne”, rozwijał się „dialog” Jacka Kuronia z dwoma oficerami SB szczebla centralnego (MSW) – płk. Wacławem Królem i mjr Jan Lesiakiem. Wówczas to, jak czytamy w jednym z opublikowanych przed dwoma laty na łamach „Arcanów” dokumentów SB z 1985 r., „Kuroń zgodził się na ewentualne dalsze rozmowy, jeżeli będą takie potrzeby, jednak zgłosi się tylko na wezwanie pisemne”. W tym czasie Kuroń miał wprost zaoferować władzy „możliwość nieoficjalnego przeprowadzenia rozmów z określoną grupą osób”. Tego typu rozmowy Kuroń prowadził z MSW aż do 1989 r. Kuroń – według notatek SB – nie miał złudzeń, że „rozmowy przy okrągłym stole będą w pewnym sensie dogadywaniem się elit”. „Po obu bowiem stronach istnieją siły antyreformatorskie przeciwne jakiemukolwiek porozumieniu – J. Kuroń przypuszcza, że w obozie opozycji poza porozumieniem pozostaną radykałowie i niepodległościowcy” – napisali esbecy w lutym 1989 r..


Interwencja Kiszczaka 


W archiwach IPN zachowało się pismo ministra spraw wewnętrznych Czesława Kiszczaka z 20 kwietnia 1987 roku do zastępcy prokuratora generalnego PRL – naczelnego prokuratora wojskowego w sprawie Jana Lityńskiego.

(...) Wnoszę o spowodowanie wystąpienia z wnioskiem do Sądu Najwyższego o umorzenie prowadzonego przez Biuro Śledcze MSW pod nadzorem Naczelnej Prokuratury Wojskowej śledztwa przeciwko Janowi Lityńskiemu.
W/w jest podejrzany o to, że w okresie od września 1977 roku do sierpnia 1982 roku w Warszawie i innych miastach w Polsce mając na celu obalenie przemocą ustroju PRL podjął w ramach tzw. Komitetu Samoobrony Społecznej - KOR -  w porozumieniu z J. Kuroniem, J.J. Lipskim, A. Michnikiem i innymi osobami czynności przygotowawcze zmierzające do urzeczywistnienia tego celu. W dniu 16.06. 1983 r. śledztwo w tej sprawie zostało zawieszone (Jan Lityński nie wrócił z przepustki do więzienia i był poszukiwany listem gończym – red.)
J. Lityński posiada aktualnie pozytywna opinię w miejscu zamieszkania Podkreślić należy, iż przestrzega on także obowiązującego porządku prawnego. [...] Biorąc powyższe pod uwagę , jak również uwzględniając postępującą normalizację życia społeczno – politycznego w kraju wnioskuje jak na wstępie (...) – napisał gen. broni Czesław Kiszczak.


Po interwencji Kiszczaka sprawa nabrała błyskawicznego tempa – już 27 kwietnia 1987 roku  Naczelna Prokuratura Wojskowa skierowała wniosek o umorzenie sprawy Lityńskiego.


Gen. Czesław Kiszczak twierdzi, że nie pamięta dokumentu, w którym wnioskował o umorzenie sprawy Jana Lityńskiego. - Przypominam sobie, że interweniowałem o wypuszczenie go z więzienia na prośbe jego matki – mówi „GP” gen. Kiszczak.


Rozmowy z SB


Pierwsze rozmowy Służby Bezpieczeństwa z opozycjonistami zaczęły się już w latach 70. Jak wynika z dokumentów znajdujących się w zasobach Instytutu Pamięci narodowej rozmowy były prowadzone w m.in w ramach sprawy operacyjnego rozpoznania „Gniazdo”, zrealizowanej w latach 1972 -76.  


Teresa Bogucka, pisarka, dziennikarka i publicystka „Gazety Wyborczej”, opozycjonistka inwigilowana przez służby specjalne PRL m.in w ramach „Gniazda” opisała działania SB w „Gazecie Wyborczej” w 2006 roku w artykułach „Gniazdo - nędza SB” oraz „W trujących oparach teczek”. Obydwa artykuły mają wydźwięk antylustracyjny a ich lektura zniechęca do sięgnięcia do archiwów służb specjalnych PRL. 


W  artykule pt. „Gniazdo - nędza SB” z dnia 15.04.2006 roku Teresa Bogucka napisała: 
„Bogatszym źródłem byli tajni współpracownicy. W momencie otwarcia sprawy na dziesięciu figurantów, czyli inwigilowanych, przypadało 12 TW. Ale tylko teoretycznie. Ledwie paru udało się SB doprowadzić w pobliże śledzonych osób, przy czym Adam Michnik, o którego głównie chodziło, był dla nich w zasadzie niedostępny”. 


Teresa Bogucka nie wspomniała natomiast o bardzo istotnej rozmowie, która – jak wynika z dokumentów - odbyła się w barku „Rozdroże” 21 czerwca 1974 pomiędzy Adamem Michnikiem figurantem „Gniazda” a  funkcjonariuszami SB z Adamem Michnikiem.


Zwróciliśmy się do Adama Michnika z pytaniami na temat spotkań i rozmów z funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa, ale nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.
(...) Notatka wiernie odtwarza przebieg rozmowy. A. Michnik jest człowiekiem o dużej inteligencji, lubi, gdy akcentuje się jego pozycję zarówno w środowisku „komandosów” jak i wśród inteligencji warszawskiej w „konserwatywnych poglądach” ( wg jego stwierdzeń). Jest  w dość trudnej sytuacji materialnej i widzi potrzebę stabilizacji.
Wydaje się, że trzeba w celu podtrzymania kontaktu pójść na pewne ustępstwo i dać mu zezwolenie na wyjazd do NRD. Do dnia 15.7.74 będzie przebywał w warszawie i w tym okresie chętnie spotka się na dalsze rozmowy”
– napisał 21 czerwca 1974 roku funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa.

Rozmowy w barku


Z dokumentów wynika, że w spotkaniu z Adamem Michnikiem  oprócz sporządzającego notatkę funkcjonariusza – inspektora Wydziału II ppor Mariana Kulety brał udział ppłk Andrzej Maj,  naczelnik Wydziału III SB. Rozmowa zaczęła się od złożenia gratulacji Adamowi Michnikowi z okazji ukończenia studiów na Uniwersytecie Poznańskim. 


(...) A. Michnik był bardzo zadowolony z naszych gratulacji i wyraził swoje uznanie pod adresem SB za nieprzeszkadzanie w kontynuowaniu i ukończeniu studiów (...)  – czytamy w notatce. 


Przyszły naczelny „Gazety Wyborczej” sytuację w kraju określił jako „dopust boży”, ale – jak zauważył funkcjonariusz SB – po wydarzeniach w Czechosłowacji w sierpniu 1968 roku nie prowadzi on żadnej działalności konspiracyjnej.


(...) Wniosek ten nie jest wynikiem braku u  niego aktywności czy oznaką zniechęcenia, co niektórzy w Polsce i z zagranicy jemu zarzucają, lecz  konsekwencją realnego osądu obecnej sytuacji politycznej. Dlatego też nadmienił, że gdyby wiedział o powstaniu nielegalnej organizacji zmierzającej , jak określił, wysadzić Muzeum Lenina w Warszawie lub pomnik w Poroninie, sam zameldowałby o tym władzom bezpieczeństwa. Ponoć takiego samego zdania ma być również Jacek Kuroń. Następnie nadmienił, że on rozumie sens istnienia naszego resortu i wykonywanie przez niego określonych zadań Taki resort musi istnieć w każdym państwie niezależnie od ustroju, ale nigdy nie pogodzi się z wykonywaniem funkcji „konfidenta” i takich ludzi zdecydowanie ocenia negatywnie (...) -  napisał esbek. Z notatki jednoznacznie wynika, że Adam Michnik zdecydowanie odrzucił propozycję przyjęcia jakiejkolwiek pomocy materialnej od SB.

 

 

 

Całość artykułu „Gazety Polskiej”  7 stycznia 2009 r



admin, 07-01-2009, odsłon: 124
  
Dodaj komentarz
Twoje imie i nazwisko:

Wpisz komentarz:


Przepisz kod zabezpieczający:



 Newsy, Polityka, Gospodarka, Felietony 
Obowiązkowe ubezpieczenia dla szpitali od 2014 roku?
Przesunięcie terminu wprowadzenia dla szpitali obowiązkowego ubezpieczenia od zdarzeń medycznych - zakłada projekt noweli ustawy o działalności leczniczej opublikowany w piątek przez resort zdrowia

Ponad 2 tony tytoniu w nielegalnej fabryce
Ponad 2 tony tytoniu znaleźli strażnicy graniczni w nielegalnej fabryce w okolicach Goleniowa (Zachodniopomorskie). Gdyby tytoń trafił do sprzedaży, Skarb Państwa mógł stracić prawie 2 mln zł - poinformowała Straż Graniczna

Kwiatkowski zgłosi poprawkę uniemożliwiającą zajmowanie prywatnych gruntów
B.minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski (PO) zapowiedział w piątek, że zgłosi w Sejmie poprawkę, która usunie z projektu noweli kodeksu cywilnego zapis, wprowadzający służebność przesyłu dla transportu linowego. Daje on inwestorom budującym wyciągi prawo zajmowania prywatnych gruntów

Trzech siatkarzy odeszło z Jastrzębskiego Węgla
W nowym sezonie PlusLigi siatkarzy w Jastrzębskim Węglu nie będą grali brazylijski rozgrywający Vinhedo, jego rodak Ashlei Nemer i Luciano Bozko, który ma paszport brazylijski i polski

Kadrowicze Smudy na kontroli antydopingowej
Na treningu przebywającej na zgrupowaniu w austriackim Lienz reprezentacji Polski pojawili się przedstawiciele Komisji Antydopingowej UEFA

NBP skupił w 2011 r. ponad 17 mld euro
NBP skupił w 2011 roku środki o wartości 17 mld 330 mln zł z funduszy UE i zamienił z rachunku walutowego Ministerstwa Finansów środki o wartości 6 mld 836 mln zł - wynika z opublikowanego w piątek raportu NBP

Fasel: Nie jesteśmy marionetkami
Szef Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF) Rene Fasel wykluczył odebranie Białorusi organizacji hokejowych mistrzostw świata w 2014 r., o co w marcu apelował PE

Warzywa zamiast kwiatów przed siedzibą rządu
Zamiast kwiatów na grządkach przed siedzibą rządu Łotwy pojawią się w tym roku buraki, kapusta, sałata i ziemniaki. W ten sposób władze kraju chcą wyrazić poparcie dla żądań rolników wobec UE

Chińska gospodarka traci impet
Z powodu malejącego światowego popytu i kłopotów na rynku nieruchomości wzrost gospodarczy Chin może spowolnić do 7,5 proc.

Kiedy skazany może dzwonić do swojego obrońcy
Czas trwania rozmów telefonicznych z obrońcą osadzonych nie powinien być limitowany – uważa Rzecznik Praw Obywatelskich

Zdemaskowany szpieg skazany na osiem lat więzienia
Na osiem lat pobytu w kolonii karnej sąd w obwodzie swierdłowskim skazał pracownika rosyjskich zakładów zbrojeniowych za działalność szpiegowską na rzecz obcego wywiadu

Za darmo wokół Gliwic
Jest szansa, że przejazd gliwickim odcinkiem autostrady A4 będzie jednak bezpłatny. Tak wynika z projektu rozporządzenia, zamieszczonego na stronie resortu transportu

Komentarz do tekstu: Tusk - Będę rozmawiał...
Sławomir Neumann: Związkowcy naładowani agresją i procentami

Terminal w gdyńskim porcie wrócił do pracy
Bałtycki Terminal Promowy (BCT) w Gdyni pracuje bez zakłóceń. Po wczorajszej kolizji promu z suwnicą należącą do BCT, w terminalu eksploatowane są tylko cztery z sześciu suwnic. Dwóch rannych nadal przebywa w szpitalu; trzeci opuścił lecznicę

Gorsze dane z rynku pracy
Spowolnienie gospodarcze znalazło swoje odzwierciedlenie w poziomie płac. Przeciętne wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw rośnie wolniej od prognoz

Mieszkania po ok. 220 tys. zł najchętniej kupowane
W dużych miastach na rynku wtórnym najchętniej kupowane są mieszkania w cenie 220-230 tys. zł, a w mniejszych miejscowościach i biedniejszych dużych aglomeracjach największym zainteresowaniem cieszą się lokale do 150 tys. zł - twierdzą analitycy

Kosztowne skutki internetowego wycieku CV
Karolina G., jedna z ok. 1700 osób, której CV wyciekły w internecie, dostała 10 tys. zł zadośćuczynienia

Gowin: Polska przygotowuje się do sprowadzenia wraku
Jarosław Gowin poinformował rosyjskiego ministra sprawiedliwości Aleksandra Konowałowa o przygotowaniu Polski do sprowadzenia wraku Tu-154 M

Netanjahu: Poświęcić pionek, aby uratować króla
Iran gra na zwłokę i raczej nie spełni swych zobowiązań - uznał premier Izraela Benjamin Netanjahu po spotkaniu z prezydentem Czech Vaclavem Klausem w Pradze

Handel podrobionymi koszulkami na EURO 2012 będzie karany
Policja zapowiada działania związane z likwidacją nielegalnego handlu podrabianymi towarami, produkowanymi specjalnie w związku z EURO 2012. Za handel podrobioną odzieżą grozi grzywna i do 2 lat więzienia

  

 Polecamy 
 Linki 
  
Website engine's code is WebMan
Generowanie strony [s]: 0.1176
Zapytania SQL: 37