Szukaj:

  Katalog stron   |   Informacje   |   Kontakt   |   Internet   |   Felietony   |   Ogłoszenia   |   Forum 365  
 Reklama 
Branżowy Katalog Stron
Menu strony
Strona główna
Albumy użytkowników
Boksy
Czytnik RSS
Download
Encyklopedia
Filmy
Katalog firm
Animacje flash
Forum
Galeria zdjęć
Informacje
Kontakt
Twoje konto
Ogłoszenia
Opinie
Randki
Sondy
Statystyki
Teksty
Użytkownicy
Internet
Wyszukiwarka
Reklama Tekstowa
Reklama



Cenus.pl -> AGD-RTV


Artykuły
Czy pies łańcuchowy jest ważniejszy od katolika?
Bartoszewski znów nie wie, co mówi
„Zapomniane i nie ukarane zbrodnie!”
Komu zaufać, kiedy rynki szaleją?
O paradoksach konserwatywnego anty-antykomunizmu
Toop Nowości
Kraków zamierza rozbroić izraelskich ochroniarzy
Korupcję w rządzie Platformy zatrzymać może tylko J. Pitera !
ZASTĘPCA SIKORSKIEGO TO TW "TROJANOWSKI"
20. rocznica powstania Białoruskiego Frontu Narodowego
Posłowie PO: Tusk powinien zrezygnować ze stanowiska
 Felietony 
Czy pies łańcuchowy jest ważniejszy od katolika?
Bartoszewski znów nie wie, co mówi
„Zapomniane i nie ukarane zbrodnie!”
Komu zaufać, kiedy rynki szaleją?
O paradoksach konserwatywnego anty-antykomunizmu
 Sprawdź 
 A mogli dać Kubicy ten jeden punkt... 
 Mam nadzieję, że nie zabraknie nam tego punktu na koniec sezonu - mówił po Grand Prix Chin Robert Kubica. Polak żałował, że zespół BMW nie nakazał Nickowi Heidfeldowi przepuszczenie go. To dałoby naszemu kierowcy dodatkowe jedno "oczko" i ułatwiłoby mu obronę trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej. I tego punktu niestety zabrakło...

Gdyby w Chinach Heidfeld oddał Kubicy piąte miejsce, ten miałby aż siedem punktów przewagi nad Kimim Raikkonenem przed ostatnim wyścigiem. A tak miał sześć, czyli naprawdę pięć, gdyż Fin wygrał w tym sezonie dwa wyścigi, a Polak jeden (przy równej liczbie punktów liczy się ilość wygranych wyścigów). Trzecie miejsce w GP Brazylii w zupełności mu wystarczało, by zepchnąć Kubicę z pudła.

Kiedy była taka potrzeba, Heikki Kovalainen z McLarena przepuścił kolegę z zespołu Lewisa Hamiltona. Podobnie w Ferrari - Kimi Raikkonen nie starał się nawet pozorować obrony drugiej pozycji przed Felipe Massą i bez gadania pozwolił mu się wyprzedzić.

W BMW panują najwyraźniej inne zasady. Ilość punktów dla zespołu i tak zostałaby zachowana, tyle że to Kubica dojechałby piąty, a Heidfeld szósty, a nie odwrotnie. Jak się okazało, ten dodatkowy punkt dałby mu miejsce na podium na koniec sezonu. A tak stanie tuż obok...

Do podium zabrakło punktu. Którego? - To chyba jasne - odpowiada Robert Kubica.

WOY

Źródło: wp.pl



admin, 03-11-2008, odsłon: 272
  
Komentarze

dino (03-11-2008, 18:58:22)
Niemiec to może co najwyżej zabrć Polakowi ale nie oddać.

zaq119 (03-11-2008, 19:06:15)
Racja

  
Dodaj komentarz
Twoje imie i nazwisko:

Wpisz komentarz:


Przepisz kod zabezpieczający:



 Newsy, Polityka, Gospodarka, Felietony 
  

 Polecamy 
 Linki 
  
Website engine's code is WebMan
Generowanie strony [s]: 0.2167
Zapytania SQL: 38